czwartek, 11 sierpnia 2011

Kogut Pan

Jakiś czas temu wspominałam o kogucie. Tak, będąc na spacerze spotkałam niezwykle urodziwego Jegomościa, Pana na podwórzu z niezłym haremem kurek. Przyznam, że "drób" bardzo mnie intryguje od zawsze (no także kulinarnie niestety), a to zawsze zaczęło się gdy miałam lat 10 i chodziłam do szkoły gdzie naprzeciwko, w przydomowym ogródku ktoś miał kilka kurek. Te kury to naprawdę ciekawa społeczność. A jakże różnorodna i urodziwa! A instytucja koguta jakże ważna i poważna! Zresztą wizerunek koguta do niej pasuje. Jestem zatem zauroczona kogutami i kurami, a jak na drodze naszych spacerów spotkam jeszcze jakąś ładną sztuką, to nie omieszkam sfotografować.





















































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz