Jesienne wieczory spędzamy z Bartkiem w domku. mamy czas na zabawę zabawkami, kredkami, a ja mam możliwość coś sobie porobić fajnego. (Powiedziane mocno na wyrost, hehe ale zawsze coś tam wykradnę czasowi).
Ostatnio zakochałam się w cudownej książce Kariny Schaapman o myszkach. Zaprojektowany przez Karinę domek oraz myszki zauroczyły mnie do tego stopnia, że MUSIAŁAM uszyć swoje wersje głównych bohaterów ;-) Miałam przy tym mnóstwo przyjemności, choć przyznaję że szyć to ja raczej nie potrafię.
Ostatnio zakochałam się w cudownej książce Kariny Schaapman o myszkach. Zaprojektowany przez Karinę domek oraz myszki zauroczyły mnie do tego stopnia, że MUSIAŁAM uszyć swoje wersje głównych bohaterów ;-) Miałam przy tym mnóstwo przyjemności, choć przyznaję że szyć to ja raczej nie potrafię.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz